Zarządzanie

Menu engineering: jak ułożyć kartę, żeby sprzedawała

Cztery kategorie dań, dwie osie i kilka decyzji o układzie karty. Praktyczne wprowadzenie do menu engineeringu w wersji online, gdzie działa on inaczej niż na papierze.

Jan Korczyński

Jan Korczyński

3 min czytania
UdostępnijX
Karta menu na stole w restauracji

W skrócie

  • Każde danie ma dwie liczby: popularność i marżę kwotową. Skrzyżowanie ich daje cztery bardzo różne decyzje.
  • Marża procentowa myli — do decyzji używaj marży w złotówkach na porcję.
  • W menu online o sprzedaży decyduje kolejność i zdjęcia, a nie ramki i wyróżnienia znane z papieru.
  • Kartę przeglądaj co kwartał. Popularność dań zmienia się szybciej niż większości się wydaje.

Menu engineering brzmi jak korporacyjny żargon, a sprowadza się do jednego pytania: które dania zarabiają, a które tylko zajmują miejsce w karcie. Odpowiedź wymaga dwóch liczb dla każdej pozycji.

Dwie liczby, od których się zaczyna

  • Popularność — ile razy dana pozycja została sprzedana w ostatnich 90 dniach, jako procent wszystkich zamówionych dań.
  • Marża kwotowa — cena minus koszt surowca, w złotówkach na porcję. Nie procent.

Cztery kategorie i cztery różne decyzje

KategoriaPopularnośćMarżaCo robić
GwiazdywysokawysokaNa górę karty, najlepsze zdjęcie, nie ruszaj przepisu
Konie roboczewysokaniskaPodnieś cenę o 1–2 zł lub obniż koszt porcji
ZagadkiniskawysokaZmień nazwę, opis i pozycję — albo usuń
BalastniskaniskaUsuń z karty bez żalu

Najwięcej pieniędzy leży zwykle w koniach roboczych. Przy pozycji sprzedawanej 400 razy w miesiącu podniesienie ceny o 2 zł to 800 zł miesięcznie czystej marży — a klienci praktycznie tego nie zauważają, jeśli cena kończy się sensownie.

Menu online rządzi się innymi prawami

Klasyczny menu engineering powstał dla kart papierowych, gdzie oko wędruje po całej stronie. W menu online klient przewija ekran telefonu z góry na dół i widzi jedną, może dwie pozycje naraz. Konsekwencje są konkretne:

  • Kolejność to najsilniejsze narzędzie. Pierwsze trzy pozycje w kategorii zbierają nieproporcjonalnie dużo zamówień. Postaw tam gwiazdy, nie „klasyki” z najniższą marżą.
  • Zdjęcie działa mocniej niż jakikolwiek opis. Pozycja bez zdjęcia w liście ze zdjęciami wygląda jak pomyłka i sprzedaje się zauważalnie gorzej.
  • Krótkie kategorie. Powyżej 8–10 pozycji w sekcji klient przestaje wybierać i wraca do tego, co zna. Krótsza karta to wyższy koszyk i szybsza kuchnia.
  • Modyfikatory zamiast wariantów. Zamiast trzech osobnych pozycji z różnymi dodatkami — jedna pozycja i lista dodatków. Prościej w karcie, wyżej w koszyku.
  • Opis to składniki, nie poezja. Dwie linijki konkretów sprzedają lepiej niż akapit o pasji i tradycji.

Ceny: kilka rzeczy, które działają

  • Bez znaku waluty przy liczbie, jeśli układ na to pozwala — „48” czyta się lżej niż „48 zł”.
  • Bez końcówek .99. W gastronomii kojarzą się z tanim jedzeniem. Pełne złotówki albo końcówka 0/5 wyglądają lepiej.
  • Kotwica na górze. Jedna droższa pozycja na początku sekcji sprawia, że kolejne wydają się rozsądne.
  • Ceny w jednej linii z nazwą, nie w wyrównanej kolumnie po prawej — kolumna zachęca do porównywania wyłącznie po cenie.

Karta to nie lista tego, co umiecie ugotować. To narzędzie sprzedaży, które akurat ma postać listy dań.

Rytm pracy z kartą

  1. 1

    Raz na kwartał: raport sprzedaży pozycji

    Eksportuj sprzedaż z ostatnich 90 dni i policz popularność oraz marżę kwotową dla każdej pozycji.

  2. 2

    Przypisz kategorie

    Cztery grupy z tabeli powyżej. Zaznacz na liście, bez wyjątków dla dań sentymentalnych.

  3. 3

    Wprowadź maksymalnie pięć zmian

    Więcej zmian naraz uniemożliwia ocenę, co zadziałało. Pięć zmian, jeden kwartał, jeden wniosek.

  4. 4

    Porównaj kolejny kwartał

    Patrz na średni koszyk i marżę na zamówienie, nie na samą liczbę zamówień.

Menu, które samo pokazuje, co zarabia

W panelu Dinevo widzisz sprzedaż i marżę każdej pozycji, a kolejność w karcie zmieniasz przeciągnięciem.

Zobacz demo

Najczęstsze pytania

Czy krótsza karta naprawdę zwiększa sprzedaż?

Zwykle tak. Mniej pozycji oznacza szybszą decyzję, mniej porzuconych koszyków, mniejsze straty w kuchni i krótszy czas realizacji. Zaczynaj od usunięcia pozycji z dolnego kwartyla sprzedaży.

Co zrobić z daniem, które kocha szef kuchni, a nikt nie zamawia?

Najpierw potraktuj je jak zagadkę: nowa nazwa, lepszy opis, zdjęcie, wyższa pozycja w kategorii. Jeśli po kwartale nadal nie sprzedaje — zejdzie z karty i może wracać jako danie dnia.

Jak często można podnosić ceny?

Raz lub dwa razy w roku, po kilka pozycji naraz, w oparciu o realny koszt surowca. Skokowa podwyżka całej karty jest zauważana znacznie mocniej niż kilka korekt rozłożonych w czasie.

Tagimenumarżafood costpsychologia cen
Jan Korczyński

O autorze

Jan Korczyński

CEO & Founder, Dinevo

Ex-Google, ekspert UX i AI. Rozkłada na czynniki pierwsze koszty i marże w gastronomii.